|
Opiszę dzisiaj swoje wrażenia wynikające z użytkowania plecak Elia
o pojemności jak podaje producent 100 litrów. Wymiary zapakowanego plecaka ( razem z wystającymi kieszeniami )
wys 60 cm szer 50 cm głębokość 42 cm
( wychodzi więcej niż 100 litrów, ale pomiary wykonywałem
w miejscach najbardziej wystających . Do jego zakupu skłoniło mnie to, że miałem już dość noszenia
w ręku największej torby TB z serii invader.
Zresztą bardzo udany model, przez kilka lat katowany przez mnie,
miał tylko jedną wadę, po całkowitym załadunku niesienie go powodowało,
że później przez tydzień jedną rękę miałem dłuższą od drugiej o 10 cm.
Zresztą koledzy którzy pomagali mi w transporcie tego kolosa pewnie dobrze pamiętają jego wagę. Po długim rozglądaniu się w zeszłym roku zimą co kupić wpadł mi pomysł żeby rozejrzeć się za plecakiem. Rozwiązanie łatwiejsze w transporcie, a i zdrowsze bo równomiernie obciążą kręgosłup a nie jak torba tylko z jednej strony ( bo jak bym coś miał jeszcze w drugą wziąć to bym ducha wyzionął. ) Jest parę rozwiązań na rynku, i nie wiem dlaczego ale jakoś ten plecak mi się spodobał. Znalazłem kontakt do producenta kilka emili z pytaniami i zapłaciłem ustalając że odbiorę go sobie na targach Karpiowych w Zabrzu. Tak się stało i wracając z nich byłem już szczęśliwym posiadaczem plecaka. Zresztą Pani która była na stoisku targowym była szalenie sympatyczna. W domu zaczęło się pakowanie plecaka. Mój problem polega na tym że czasami jadę na zasiadkę sam a czasami z synem, więc plecak jest spakowany uniwersalnie ( Dla nas wspólnie, przez co mam więcej klamotów )
Widok od frontu załadowanego plecaka, zwróćcie uwagę że nie jest wysoki jak inne na rynku ( TB , Anakonda ) dla mnie była to zaleta – łatwiejsze ustawienie w aucie.

Widok z profila

Właściwie najważniejszym argumentem, który zadecydował o zakupie była możliwość dostania się wnętrza plecak i tych najgłębszych miejsc bez wyciągania wszystkich klamotów.

Myślałem że wsunę go pod łóżko w brolce ale wygospodarowałem miejsce w nogach i na zasiadce tam go trzymam.

A co tam weszło ?

Cała masa potrzebnych i nie potrzebnych rzeczy.
 Plecak ma możliwość poprzez paski doczepienia na swoim wierzchu śpiwora.
Załadowany waży sporo ale na plecach tę ciężar da się przenieść nawet na większą odległość.

W jakim stopniu jest on wodoodporny ? nie wiem gdyż nigdy nie trzymałem go na zewnętrz podczas deszczu. Warto jeszcze wspomnieć, że z jednego boku ma dużą kieszeń, w którą bez problemu wchodzi pokrowiec na buz barry, Dodatkowo są jeszcze 4 dosyć pojemnie kieszenie. Podsumowując : jest to udany produkt, warto go uwzględnić jeśli będziemy się decydowali na zakup plecaka.
Pozdrawiam

Maciej Kamiński
|